

I give you another KOMIN!
Poza tym wszystko się świeci, błyska i mruga. Śnieg iskrzy i skrzypi i aż się prosi, żeby na narty, na spacer, a nie się kisić w zamknięciu.
Ale jeszcze tylko tydzień i wróci mój kompan narciarski, a ja rzucę się w wir świątecznych wypieków i wieczornych posiedzeń!
A pierogi jedzone na mrozie, z widokiem na Mariacki dają radę.

0 komentarzy:
Prześlij komentarz